Czarna magia...
Komplet na zamówienie. Jeszcze nie wiem, czy trafiłam w gusta zainteresowanej :) Zastanawiające, jak takie zamówienie może działać inspirująco. W rzeczywistości, sama z siebie nie robiłabym takich korali. Ale w sumie uważni obserwatorzy mogą zauważyć ostatnio moją fascynację różnymi melanżami.
Dla mnie troszkę smutny jak na czas wiosenny, ale takie było zamówienie, więc klient nasz pan, jak to mawiają :)))wykonanie jak zwykle nienaganne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię cieplutko :)))